Maratony.net - twoje foto z biegu
jfjuu21 usemap="#mm" border="0" width="900" height="150" alt="" />

VII Półmaraton Św. Mikołajów

Rekordowo zakończyła się siódma edycja Półmaratonu Świętych Mikołajów. Frekwencja dopisała i pod pomnikiem Mikołaja Kopernika zgromadził się liczący 1,5 tysiąca tłum biegaczy. Tym samym przekroczona została kolejna bariera uczestnictwa w biegu masowym w Toruniu. Po honorowym powitaniu zawodników przez prezydenta miasta Michała Zaleskiego oraz rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu prof. dra hab. Andrzeja Radzimińskiego huk wystrzału z zabytkowej hakownicy dał sygnał do rozpoczęcia wyścigu.

Zwarty korowód biegaczy zdominowany przez czerwony kolor mikołajkowych strojów i czapek ożywił piękną, ale tego dnia deszczową scenerię zabytkowej starówki. Pogoda bowiem trochę zawiodła. Opady deszczu zamieniły leśne odcinki trasy biegu w błotniste grzęzawisko. Z trudnymi warunkami najszybciej uporał się bydgoszczanin Błażej Brzeziński, szósty zawodnik rozegranych przed tygodniem Młodzieżowych Mistrzostw Polski w biegach przełajowych. Zwycięzca pokonał dystans półmaratonu w czasie 68 minut i 38 sekund, bijąc jednocześnie rekord trasy o ponad minutę. Praktycznie od trzeciego kilometra walczył już tylko z czasem. O drugie miejsce rywalizowali utytułowany weteran Andrzej Krzyścin z Gniezna z faworytem gospodarzy Krzysztofem Bartkiewiczem. Ostatecznie na mecie szybciej zameldował się torunianin, który lepiej poradził sobie na błotnistych fragmentach trasy. Podobnie wśród pań, rywalizacja przebiegała pod dyktando grudziądzanki Arlety Meloch, która w tym roku na trasie Maraton Metropolii ustanowiła swój rekord życiowy - 2:37:34. Tym razem o połowę krótszy dystans pokonała w niemal tym samym tempie wbiegając na metę w kusej mikołajkowej spódniczce z czasem 1:18:44. Druga na mecie zameldowała się Ewa Grzesik z Polkowic, trzecie miejsce zajęła torunianka Anna Arseniuk.

Mimo niesprzyjającej aury uśmiech nie znikał z twarzy niecodziennie przystrojonych biegaczy. Przebrania nie były przypadkowe, bowiem jak co roku, nie wynik sportowy był w tym dniu najważniejszy, lecz szczytny cel przyświecający uczestnikom imprezy. Po raz kolejny dzięki szczodrości biegaczy udało się zebrać mnóstwo prezentów i upominków dla podopiecznych toruńskich placówek opiekuńczo- wychowawczych. Uczestnicy wspierali także fundację Cor Infantis zajmującą się finansowaniem leczenia niemowląt z ciężkimi wadami serca. W ubiegłym roku udało się zgromadzić środki na chirurgiczne leczenie małego Maćka Sapały. Radość dzieci jest dla nas wszystkich najwspanialszą nagrodą.

Wyniki

Kobiety

Mężczyźni

Zobacz kompletne wyniki.